Hej, po przesiadce z Windowsa na Linuxa brak porządnego odtwarzacza muzyki męczył mnie dość długo, wprawiając niemalże w irytację. Przez dwa tygodnie żyłem w przekonaniu, że organizowanie muzyki na linuxie to zapomniane przez programistów pole, dopóki nie natrafiłem na, jakby się wydawało, bardzo mało znanego quodlibeta.
Może wszystkie te rzeczy nie mają znaczenia dla kogoś, kto posiada niewiele muzki, ale co z tymi, którzy albumy liczą w setkach i chcą mieć dostęp do szybkiego ich filtrowania na podstawie bardziej złożonych schematów niż samo przewijanie scrollem po liście utworów?
Dobry organizer musi spełniać kilka krytycznych funkcji:
a) sortowanie po tagach warunkowych typu 'artysta albumu/artysta'
b) możliwość używania dowolnych tagów i sortowania według ich typu
c) wykorzystanie powyższych w zaawansowanej wyszukiwarce
Jak na razie tylko quodlibet spełnia wszystkie powyższe funkcje.
Warunkowe tagi potrzebne są w sytuacji, gdy chcemy przejrzeć listę tylko tych artystów(i ich albumy), którzy na przykład zajmują się jedynie muzyką trance. Bez tagów warunkowych przeglądarka zostanie niepotrzebnie zasypana ponad pół tysiącem pomniejszych wykonawców z zaledwie 50 komplikacji. Sporo z nich to 'Various Artists', ale istnieją również takie, które są sygnowane nazwiskiem osoby mixującej.
Muzyki nie da się jednoznacznie określić za pomocą pojedynczych tagów jak techno, dub, psytrance. Muzykę można dzielić na duże kategorie jak elektronika, rock, jazz, reggae, pop, ale co w sytuacji, gdy dany album jest mieszanką i alternatywnego rocka i ambientu? Nie można tego tagować jako rock, skoro podchodzi również pod downtempo.
Dlatego serwis discogs.com używa dwustopniowego katalogowania albumów według ich kategorii i spektrum dźwięku. Kategorią jest na przykład elektronika lub rock, a spektrum 'techno, trance, jungle, breakbeat' a dla rocka 'classic, alternative, progressive, hard rock'. Największe korzyści tego systemu odniosą słuchacze muzyki elektronicznej, ponieważ w niej rozpiętość podkategorii jest jak największa. Jeden artysta może w jednym roku wydać album typu 'abstract, idm, downtempo' a w drugim 'idm, techno, ambient' i nie dałoby się opisać obu tylko jedną kategorią.
Dowolny przykład
Shpongle - Tales Of The Inexpressible
http://www.discogs.com/Shpongle-Tales-Of...aster/7822
Przejęcie tego systemu i zaaplikowanie do odtwarzacza muzyki jest możliwe tylko wtedy, jeżeli odtwarzacz ten umożliwia używanie i manipulowanie dowolnie wybranymi tagami. Obecnie tylko quodlibet to potrafi.
&(genre:style=&(trance,!goa,!psy,!prog),#(rating>=0.5),#(year<1998),#(playcount:min<5)) nie trzeba tłumaczyć. Dobra wyszukiwarka to dobra elastyczność w przeglądaniu muzyki. Tak również można tworzyć dynamiczne playlisty.
Poza tym quodlibet względem replaygaina automatycznie decyduje z jakich tagów track_gain czy album_gain korzystać.
Główne okno można dowolnie konfigurować, może to być przeglądarka w kolumnach, sama przeglądarka albumów, sama lista utworów czy tylko playlisty. I każde z nich można otwierać osobno. Nie znalazłem jeszcze drugiego takiego programu. Zresztą nie dziwie się. Na windowsa był tylko jeden foobar. ;-)
quodlibet-unstable ppa
https://launchpad.net/~lazka/+archive/dumpingplace